Łukta-City 


login:

hasło:

zaloguj   |   rejestracja


Zapraszamy do galerii zdjęć "Łukta Dawniej".



13 Kwietnia 2011, godz: 11:48

Gdy myślę... Łukta (1)


Gdy myślę... Łukta (1) 

Gdy myślę ŁUKTA, przez przestrzeń minionych lat odnajduję w pamięci przede wszystkim to wszystko, co już dziś jest nieobecne podczas moich spacerów przez wieś i okolicę. Pisząc nieobecne mam na myśli przede wszystkim ludzi, domy, ścieżki i płoty.


Gdy myślę ŁUKTA, odnajduję w pamięci kilka nazwisk moich rówieśników, których niestety nie spotykam w mojej rodzinnej wsi. Niektórzy opuścili ją dawno temu, wyjechali, inni zmarli.


Pamiętam Edka Jaworskiego, chyba najzdolniejszego muzycznie chłopaka. Mieszkaliśmy po sąsiedzku. Dziś dom Jaworskich ( stoi po prawej stronie, za dawną agronomówką. Kto dziś z młodzieży wie, co to agronomówka? ) ma innego właściciela. To tam w jednym z pokoi odbywały się próby zespołu Posejdon, w którym przez kilkanaście lat grałem na perkusji. Na akordeonie wygrywał mój brat Andrzej, a na gitarach Edek i Witek Jaworscy. Muszę podkreślić, że nasza „kapela” nie była jedynym zespołem w Łukcie. Starsi od nas panowie Góralski, Majewski, Czapliński, Pyrzanowski i Szostak tworzyli Zgodę (co za piękna nazwa dla kłócących się często rodaków!). Góralski grał na skrzypcach, Majewski na saksofonie, Czapliński na werblu i czynelu (nazywał to perkusją…), Pyrzanowski na akordeonie, a Szostak na klarnecie. Konkurowaliśmy ze starszymi muzykantami, ale grania w Łukcie i okolicy starczało dla obu kapel.

 

Pamiętam Leszka Jakucia, najzdolniejszego piłkarza. Przez jakiś czas był nawet reprezentantem polskich juniorów. Ludowy Klub Sportowy z Łukty grał wtedy w klasie B. Z drużyną znad Łukcianki przegrywał nawet Sokół Ostróda. Trenerem-amatorem był Albert Łaszkowski, barwna postać Łukty. Z zawodu fryzjer, z zamiłowania klezmer (nikt tak nie  grał na dwóch łyżkach do zupy jak on). Często, nawet zapisałem to w jednym z wierszy, wspominam Adama Łaszkowskiego (syna Alberta, dziś mieszka w Małych Ramotach) i Zbyszka Sobolewskiego (niestety zmarł). Rok starsi ode mnie koledzy byli najlepszymi sprinterami. Wygrywali sześćdziesiątkę nawet z ostródziakami. W mojej pamięci często pojawia się Artur Barejko, dużo starszy ode mnie kolega też był świetnym piłkarzem. Wspólnie z Helmutem Popowskim tworzyli duet, którego bały się wszystkie drużyny. O tak, miała kiedyś Łukta prawdziwie zdolnych piłkarzy. I to swoich.

 

W mojej wsi był kiedyś duży dom kultury. W nim znajdowało się kino, kierownikiem był Nowakowski (przezywaliśmy go Bukiet, nie wiem dlaczego tak?) Była też sala, w której  naraz mogło tańczyć sto par. W latach 70-tych naczelnik Łukty kazał jednak zamknąć przybytek kultury, że niby budynkowi grozi katastrofa budowlana… Jeszcze stał zaplombowany kilka lat, a starsi i młodzież nie mieli gdzie się zabawić... Wypada mi wspomnieć o Ryśku Bereźnym, który pracował z Nowakowskim i jeździł furmanką do pobliskich wsi, gdzie z niewielkiego projektora wyświetlał filmy. Nazywało się to wtedy krzewieniem kultury na wsi.

 

Myślę, iż w miarę pisania moich refleksji na stronę Łukta City szerzej przypominał będę dawną rodzinną wieś. Tematów i wątków jest mnóstwo! Dziś to ledwie migawka, wycinek. Wierzę, że z czasem z moich wspomnień (mam nadzieję, że inni – obecni i dawni – mieszkańcy Łukty siądą do komputera i też coś napiszą na portal Grzegorza Malinowskiego) powstanie mała historia naszej wsi i okolicy. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli mój pomysł pisania o dawnej Łukcie zostanie zaakceptowany i zachęci do dzielenia się własnymi przeżyciami, reminiscencjami. Serdecznie do tego zachęcam.

 

Grzegorz Malinowski przez swoją komputerową fachowość i pasję robi coś dobrego dla Łukty, jej mieszkańców. Należy wspierać poczynania młodych i ambitnych osób!

 

Ze swej strony dołożę wszelkich starań, aby to, co będę pisał do Łukta City było ciekawe i ważne dla mieszkańców mazurskiej wsi. Ale nie tylko. Nie wątpię, że przez przybliżanie spraw związanych z Łuktą zainteresujemy tą częścią Polski także tych, którzy dotąd nie słyszeli o tej malowniczo położonej miejscowości.

 

I na koniec: moje wspomnienia, refleksje będę przesyłał na portal Grzegorza raz na dwa tygodnie.


Pozdrawiam mieszkańców Łukty i okolicy.
Stanisław Raginiak, Grudziądz 
 

© Tekst jest chroniony prawem autorskim.
Zabrania się kopiowania i wykorzystywania w całości lub we fragmentach bez zgody autora.
©
Ilustacje: Grzegorz Malinowski



autor:gres edycja:gres wyświetleń: 2523

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!


komentarze:


status: MODERATOR nowy

edytowany:
13 Kwietnia 2011, godz: 13:43

+ 1 - 0

Super sprawa z tymi wspomnieniami bardzo miło się czyta szczególnie wtedy jak wie się o kim Pan wspomina. A tak na marginesie Góralski to mój dziadek pamiętam go dobrze. Dziadek Kazimierz Góralski w moich czasach dzieciństwa był jak Adam Sztaba obecnych czasów. Dziadek potrafił grać jednocześnie na skrzypcach na harmonijce no i po chwili łapał za mandolinę. Podobno grał też na akordeonie - tego nie Pamiętam. A w trakcie jak nie tworzył muzyki - naprawiał buty - był szewcem w Łukcie no i jego pasją była pasieka z pszczołami. Miał najlepszy i najbardziej różnorodny miód w okolicy, który rozsławiony był nawet w Niemczech.... - jak coś mi się jeszcze coś przypomni napiszę.. pozdrawiam



status: UŻYTKOWNIK nowy

14 Kwietnia 2011, godz: 10:38

+ 1 - 0

Witam wszystkich czytających wspomnienia o dawnej Łukcie. Myślę, że wspaniale byłoby dopisywać własne komentarze, np. zainspirowane tym, co napisał p. Raginiak. Mogłaby powstać piękna, autentyczna historia tej malowniczej miejscowości, pisana przez jej mieszkańców, obecnych lub dawnych, prawdziwie oryginalna i zajmująca, bo prawdziwa, osobista, zdradzająca to, co już mało kto pamięta. Warto to zrobić dla młodych mieszkańców Łukty, a tym starszym jesteśmy to wręcz winni! :) Pozdrawiam serdecznie twócę portalu i korzystających z niego.



status: MODERATOR super +

14 Kwietnia 2011, godz: 21:57

+ 0 - 0

Przyjemnie się czyta takie teksty, zwłaszcza, że jest kilka słów o rodzinie:)
Po przeczytaniu, pobiegłam od razu do mamy i podpytałam o jeszcze więcej:) pozdrawiam


 


copyright © lukta-city.pl
autor: Grzegorz Malinowski