login:

hasło:

zaloguj   |   rejestracja


Zapraszamy do galerii zdjęć "Łukta Dawniej".

4 Maja 2012, godz: 13:36

Dzień Strażaka


 

4 maj - Dzień Strażaka

"Święty Florianie patronie nasz miej w opiece naszą straż"

Z okazji Dnia Strażaka, życzymy dużo szczęścia, pomyślności i odwagi. Powodzenia w życiu zawodowym jak i prywatnym.
I najważniejsze, by mieli jak najmniej okazji do wykazania się swoją sprawnością.

 


komentarze (2) malina: Zawody są 26 maja to i pewnie festyn. dodaj komentarz autor:malina edycja:malina

2 Maja 2012, godz: 12:21

Gdy myślę… Łukta (16) DEKALOG (i nie tyko)


Gdy myślę… Łukta (refleksja 16)

DEKALOG (i nie tyko)


  "A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną,
zdadzą sprawę w dzień sądu.
Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwiony
i na podstawie słów twoich będziesz potępiony." Mat. 12:36,37


          To jest tak: co innego pisać o sprawach społecznych, politykach (małych i dużych), władzy (mniejszej i większej), bo każdemu wolno wyrazić własne zdanie.
Źle dzieje się wówczas, gdy bezpodstawnie kogoś obrażamy. Autor takiej intencji robi to z premedytacją, stara się dokuczyć drugiemu człowiekowi. Najczęściej w ogóle go nie znając.
          To tylko jedna z naszych wad narodowych.
          W cywilizowanym świecie, w społeczeństwie o wyższym poziomie kultury i pojmowania wszelkich spraw i rzeczy taka społeczna zakała zostałaby wyrzucona poza nawias. Miejsce takiej zakały jest wyłącznie wśród troglodytów, ignorantów i abnegatów. (Tych, co to niczego w życiu nie osiągnęli odsyłam do lektury książek profesora Kazimierza Dąbrowskiego, nieżyjącego filozofa, psychiatry.)
          Już kiedyś napisałem, że swoje refleksje (niestety nieregularne z braku czasu) piszę głównie ze względu na Grzegorza, właściciela strony Łukta City. Rzadko udaje mi się w życiu spotkać młodą osobę tak dobrze wychowaną, przy tym świetnego grafika.
          Jestem zbyt szczwanym i starym lisem, który przed napisaniem pierwszej Refleksji nie zdawałby sobie sprawy z jednego, że cokolwiek zredaguję spotka się to z „krytyką”. Ktoś obrzuci mnie błotem. Wielu Polakom to wychodzi najlepiej. Mam już na sobie tyle błota, że kilogram więcej nie robi różnicy.
          Motto, które zamieściłem jest ważne. Jest bardzo ważne.
          Gdybym miał dziś 20 lat pewnie bym go nie rozumiał. Mam jednak dużo więcej. I bardzo je pojmuję. Dlatego wybaczam tym, którzy nie rozwinęli się na tyle, by zrozumieć ostatni mój nagrodzony wiersz. Inne też.
          Poezja jednak, Proszę Państwa, to nie kiełbacha i kapucha. Na pewno nie jest dla prostaczków. Sztuka generalnie jest – jak obliczyli Amerykanie – raptem dla dwóch procent społeczeństwa. Dla prostaczków jest całe spektrum debilnych programów telewizyjnych, piosenek z tekstami na poziomie osobnika z epoki kamienia łupanego.
          Ja nie dla takich piszę. Przede wszystkim dla siebie.
          Literatura to pamięć.
          Nie takich jak ja obrażano. Nie takich jak ja wypędzano z rodzinnych stron.
          Tylko, po latach, jakoś tak wychodzi, że wiocha czy miasto zaczyna się do nich przyznawać (najczęściej, gdy umrą). Podkreślę, że mnie na Łukcie nigdy nie zależało, nawet jak miałem kilkanaście lat, to już myślałem o „ucieczce”.
          Mam ją jednak w dokumentach, że tam się urodziłem. I tyle mamy wspólnego. Wioskę odwiedzam rzadko, ale to mój zasrany obowiązek, bo żyje tam jeszcze moja matka.
          Przyjdzie czas, że w ogóle nie będę tam zaglądał. Bo i po co? A, chyba że wpadnę na kawę do Grzegorza.
          Może i przybywa dobrze strzyżonej trawy w Łukcie. Ale nic poza tym. Zapewniam, że warto się ruszyć do innych gmin i zobaczyć, że tam jest o wiele normalniej, czyli czyściej. Lepsze są tam drogi i chodniki, mniej odstraszają domy (szczególnie przy głównych ulicach).
          Zapewniam Czytelników, że gdyby Łukcie zabrać pobliskie jeziora i trochę lasów nikt by tam nie przyjechał z zewnątrz. Ba, nawet czort by nie zajrzał. Na razie jednak bies tam zagląda, nawet wlazł w niektórych. A z demonem to nie ma o czym rozmawiać. Można go tylko pokropić święconą wodą, zdzielić krucyfiksem. Chyba nawet wiem, w kim siedzi. Pomodlę się wieczorem za dusze tych, którzy zostali opętani przez diabełka.
          Mam nadzieję, że kiedyś (pewnie już mnie nie będzie na świecie) ktoś przywoła dzisiejsze moje słowa i powie, że facet miał rację. Mało tego, stwierdzi też, że ten bies nadal buszuje po Łukcie. I zapewne będzie mu się lepiej – chociaż nadal incognito – chodziło po chodnikach i ulicach (obok domów chyba wreszcie odnowionych). Piszę to i nie bardzo w to wierzę, bo we wsi Łukta czas płynie jakby inaczej niż w innych gminach. Jakby łukciański zegar wymagał naprawy, a przynajmniej naoliwienia. Tylko kto ma to zrobić, kiedy prawie wszyscy chodzą pod sznurkiem rozpiętym na tej samej wysokości?
          To tyle. I aż tyle. Następną refleksję napiszę po jakimś łukciańskim festynie, bo ani chybił tam się zjawię. Może nawet z aparatem, bo warto – myślę – pokazać „piękno” mojej rodzinnej wsi.
          Pozdrawiam dyletantów i im podobnych. Osobne pozdrowienia dla nielicznych, którzy trzymają moją stronę.

 

Stanisław Raginiak

© Tekst jest chroniony prawem autorskim.
Zabrania się kopiowania i wykorzystywania w całości lub we fragmentach bez zgody autora.

© Ilustacje: Grzegorz Malinowski




komentarze (8) outsider: o ile pamiętam to farby ktoś odebrał i był wyznaczony dzień malowania wspomnianego wcześniej pomostu. Plany pokrzyżował deszcz...
...następnego terminu nie raczyliście podać kamraci...
dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

30 Kwietnia 2012, godz: 15:40

Grudziądzka Jesień Poezji


Grudziądzka Jesień Poezji
XVII Ogólnopolskie Warsztaty Poetyckie
Grudziądz 2012
21-23 września

 Organizatorzy:
Biblioteka Miejska im. Wiktora Kulerskiego,
Stanisław Raginiak, literat.

           Zapraszamy do udziału w XVII Warsztatach Poetyckich Grudziądz 2011, które po raz drugi odbędą się w ramach Grudziądzkiej Jesieni Poezji w dniach 21 – 23 września.

           Chętni (w wieku od 15 do 30 lat) mogą już przysyłać trzy wiersze pocztą tradycyjną lub elektroniczną na adres: Stanisław Raginiak, ul. Skarżyńskiego 10/20, 86-300 Grudziądz lub s.raginiak@gmail.com Ostateczny termin nadsyłania utworów mija 31 sierpnia br.

           Do podpisanych imieniem i nazwiskiem utworów należy dołączyć krótką informację o sobie (wiek, wykształcenie, ewentualne osiągnięcia literackie oraz adres zwrotny). O zakwalifikowaniu na Warsztaty decyduje wyłącznie literacka wartość wierszy.

           Grudziądzką Jesień Poezji i  Warsztaty Poetyckie poprowadzą znani w kraju poeci.
 
           Osoby zakwalifikowane zostaną powiadomione o tym fakcie do dnia 15 września.

           Organizatorzy informują również, że koszty dojazdu, noclegu i wyżywienia pokrywają uczestnicy.

           W razie potrzeby można kontaktować się z panią Aleksandrą Ciżnicką, dyrektorem Biblioteki Miejskiej w Grudziądzu, tel. 056 46 202 01, e-mail: bibl@grudziadz.pl lub ze Stanisławem Raginiakiem (na podany wyżej adres poczty elektronicznej).


komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

26 Kwietnia 2012, godz: 15:01

RAJD ROWEROWY



Na początku maja zostanie zorganizowany rajd rowerowy przez mego dobrego przyjaciela, czas około 4-5 h, zapewnione ciekawe krajobrazy i interesujące miejsca, wszystkich chętnych proszę wpisywać się w komentarzach, szczegóły na dniach. Wstępny kierunek Leśnictwo Tabórz. Trasa min. 20 km. Przewidywalnie ognisko/grill.


komentarze (3) gres: Wstępnie ustalony termin rajdu to 3 maja (czwartek).
Startujemy sprzed placu zabaw w Łukcie przy blokach o godzinie 10:00.
dodaj komentarz autor:wujek_dobra_rada edycja:gres

24 Kwietnia 2012, godz: 09:27

Stanisław Raginiak laureatem na festiwalu "Pisz i Śpiewaj Poezję"



Na IX Spotkaniu Laureatów Ogólnopolskich Konkursów Poetyckich i Poezji Śpiewanej w dniu 19 kwietnia 2012 r. w Kawiarence Artystycznej w Piszu Stanisław Raginiak zdobył główną nagrodę, Srebrną Monetę K.I. Gałczyńskiego, w Otwartym Turnieju Jednego Wiersza. Konkurs miał charakter ogólnopolski, w którym udział wzięło 26 poetów reprezentującyh jeden autorski wiersz. Jak laureat sam zaznacza: "To chyba mój największy sukces, ta nagroda bardzo liczy się w kraju".
Zwycięski wiersz pt. „Łzy nad Crow River" S. Raginiaka prezentujemy poniżej.




Łzy nad Crow River


Nigdy nie myślałem, że istnieje świat piękniejszy
od wymyślonego przez poetę.
Świat łączący w sobie stada bizonów i samolotów
i burze
przez swą potęgę potrzebne człowiekowi,
by nie zapomniał,
jak niewiele znaczy
nie tylko nad Crow River.

Nigdy nie myślałem, że jest we mnie jeszcze tyle miłości
do Elżbiety,
którą kiedyś w grudniową noc zlekceważyłem.

Zrozumiałem nad Crow River,
że świat jaki zastałem w 1952 roku
nie wziął początku ze mnie
i na mnie się nie skończy.

- Nocne spacery po kamieniach Crow River
pozwoliły zrozumieć,
że każda noc z twarzą do ściany świadczy o tym,
że jeszcze w krainie Us nie byłem.

- Są rzeczy i sprawy na świecie,
o których bizonom i samolotom się nie śniło…
- Są chwile w życiu tak bardzo dokuczliwe…
- By jednak zrozumieć ich istotę,
musi nam kogoś zabraknąć,
jak łez
nad Crow River.

Stanisław Raginiak     


Fotorelacja
Krótka fotorelacja z Turnieju oraz wizyta S. Raginiaka w Praniu, miejscu gdzie w latach 50-tych przebywał i mieszkał poeta K. I. Gałczyński.


komentarze (4) autor: Rzeczka Łukta jest rzeką mojego dzieciństwa z która wiąże się dużo wspomnień i nic tego nie zmieni. Takie jest moje przeznaczenie. dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

23 Kwietnia 2012, godz: 13:41

Rozbudowa placu zabaw


Już od rana trwa rozbudowa placu zabaw. Dzieci niebawem będą miały więcej urządzeń do zabawy.


komentarze (2) gosiaq: ciężko określić, jeszcze nie dokończyli. Widać drabinki, ruchomy most, nową huśtawkę - podwójną, oraz stawiam na linkę, z której można zjechać, bo nic innego mi to nie przypomina :) dodaj komentarz autor:gosiaq

18 Kwietnia 2012, godz: 21:36

Z cyklu wspomnienia...


Tak wpadłem na pomysł  o przypomnieniu o naszym utalentowanym mieszkańcu.

ALFRED MARKOWSKI ur. w 1930 r. w Ostrołęce, zamieszkiwał przez wiele lat w Łukcie, gdzie był zatrudniony w miejscowym GS jako robotnik. Był członkiem RSTK w Olsztynie od 1983 r. oraz przewodniczącym sądu koleżeńskiego. Debiutował wierszem pt. "Szkoła" na łamach gazetki szkolnej w 1947 r. we Wrocławiu. Oprócz wierszy pisał znakomite fraszki, utwory satyryczne i prozę wspomnieniową. Utwory swoje drukował na łamach "Gazety Olsztyńskiej", "Dziennika Pojezierze", "Twórczość Robotników", "Ziemi Ostródzkiej", "Kormoranie", "Nowym Wyrazie" itd. Jego fraszki były prezentowane na antenie PR. Jest laureatem wielu konkursów ogólnopolskich i regionalnych. Był członkiem Fundcji Stypendialnej im. Anny Domagały-Jakuć.

Oto kilka jego znakomitych fraszek:

ŻONA
niewolnica domowa

WĄŻ
wygibas bezłapy

REALISTA
To jest, że co jest

ROBOTNIK
Spartakusek klasowy

DYREKTOR
Zeusek gabinetek

WDOWA
ochotka powtórna

ZALOTNICA
biodrówka kołyska

LISTONOSZ
kangurek oczekiwany

PIJAK
zachwiej bezwietrzny

PRAWO KRYZYSU
to co mocno boli, przemija powoli

PRAWO DZIEWIC
dziwne to pojęcie: w stracie widzieć szczęście

PRAWO LENIA
do pracy z ostrożna, bo spocić się można

IZBA WYTRZEŹWIEŃ
to stopień awansu, od zalanej pały do trzeźwości chwały

FAKT
Nie ma na świecie cnoty,
by się opluć nie dała.
Nie ma również głupoty,
by obrońców nie miała.


komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:wujek_dobra_rada edycja:gres

17 Kwietnia 2012, godz: 17:11

Sezon na głupotę


Gdy na dworze robi się cieplej to wtedy, niestety, zaczyna się
WIOSENNE ZAGROŻENIE POŻAROWE,
a dokładniej występuje problem wypalania traw.


Chciałabym ustrzec przed tą głupotą!

Nie dość, że występuje zagrożenie dla ludzi, to jeszcze zagrażamy w ten sposób zwierzętom.
Często traci się kontrolę nad ogniem, wtedy obejmuje on większe terytorium, którego już nie potrafimy opanować! Kontakt z ogniem to nie zabawa!

Podkreślam, że
WYPALANIE TRAW JEST NAPRAWDĘ NIEBEZPIECZNE, ALE TEŻ NIEDOZWOLONE! 

Grozi to grzywną do 5000 zł lub karą aresztu.


komentarze (2) obserwator: najwięcej ginie owadów dodaj komentarz autor:malina edycja:gres

15 Kwietnia 2012, godz: 16:26

Czy chciałbyś, aby odbył się kolejny motopiknik? Wyniki sondy.


Wyniki sondy:
Czy chciałbyś/chciałabyś, aby w 2012r. odbył się kolejny motopiknik w Łukcie? Czy wziął/wzięła byś w nim udział?

Oddano 61 głosów.

Specjalnie na zlecenie organizatorów przeprowadziliśmy sondę odnośnie przyszłości kolejnego Motopikniku. Jak przedstawiają wyniki, większość naszych internautów chciałaby, aby odbył się kolejny zmotoryzowany zjazd w Łukcie. Pomimo entuzjazmu ponad połowy, istnieje spora część osób, którym najwyraźniej ryk silników i zapach spalin niebardzo odpowiada. Jak te wyniki przełożą się na plany organizatorów? Myślę, że niebawem możemy spodziewać się odpowiedzi.


komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

15 Kwietnia 2012, godz: 15:17

Najpopularniejsza Jednostka OSP


Gazeta Ostródzka organizuje głosowanie na najpopularniejszą Jednostkę OSP z
podostródzkich gmin. Wśród nich znajduje się nasza jednostka OSP ŁUKTA.

Zapraszamy wszystkich sympatyków strażaków ochotników do wspólnej zabawy.

Aby zagłosować trzeba wysłać:

SMS o treści gs.osp.16 na numer 71051 (Koszt 1,23 zł z VAT za SMS)

bieżące wyniki głosowania


komentarze (2) malina: obserwator, więcej informacji na temat innych jednostek na pewno znajdziesz na stronie gazety.
A co do plebiscytu tu chodzi o NAJPOPULARNIEJSZĄ a nie o "najlepszą" w zawodach :)
dodaj komentarz autor:malina edycja:gres

13 Kwietnia 2012, godz: 16:21

Projekt z klasą


źródło: http://nowaera.pl/

Zachęcamy do głosowania na projekt edukacyjny nr 00088 - "Kocham Cię Warmio!" Projekt będzie realizowany w budynku Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Łukcie, na sali rehabilitacyjno-sportowej, a zaprezentowany pod koniec maja 2012 roku. Więcej informacji pod tym linkiem.

Głosowanie trwa do 15 kwietnia!


komentarze (8) autor: Na Warmii było więcej polskości /religia/? dodaj komentarz autor:gosiaq edycja:gres

13 Kwietnia 2012, godz: 10:56

Sprzątanie brzegu


"Przerąblowcy" zapraszają!

Zapraszamy do wspólnego sprzątania brzegu kąpieliska nad "Budką"
Akcja odbędzie się w dniu 14 kwietna (w sobotę) o godzinie 15.00
Zabierzcie ze sobą prócz dobrego humoru:

  • grabie,
  • worki na śmieci
  • kawałek kiełbasy-odpalimy ognisko.

komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:malina edycja:gres

7 Kwietnia 2012, godz: 12:07

Wesołego Alleluja!


Zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy,
odpoczynku w rodzinnym gronie, tęczowych pisanek,
smacznego jajka, mokrego dyngusa,
a w koszyczku wielkanocnym samych niespodzianek,

życzy zespół Łukta-City


komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

4 Kwietnia 2012, godz: 10:59

Gdy myślę… Łukta (15) - Wielkanoc (z toporkiem w tle)


Gdy myślę… Łukta
Wielkanoc (z toporkiem w tle)


          W niektórych dziedzinach i sprawach gmina Łukta jest konserwatywna, dlatego w dzisiejszej refleksji postanowiłem napisać dytyramb na cześć lokalnych strażaków. Bardziej może tych, którzy już odeszli do Krainy Wiecznych Nie-Pożarów, niż tych, którzy muszą od czasu do czasu chwycić za motopompę, wąż, sikawkę i pilarkę, bo albo trawy płoną palone bezmyślnie, albo zwarcie instalacji w stodole, albo grom z nieba wznieca ogień. Strażackie poświęcenie – w odczuciu niektórych tych mundurowych – jest dla nich pośmiertną ekspiacją. Możliwe, do końca na tym się nie znam. Na pewno jednak wierzę w wieczny żywot ludzkiej duszy. Strażackiej przede wszystkim, bo dla mnie ich walka z czerwonym kurem jest tożsama ze zmaganiem się z ogniem piekielnym!
          Łukciańskich strażaków cenię nie tylko za ich odwagę. Także za wierność tradycji kościelnej. Wszak to oni, jak pamiętam, chyba od zawsze, w Wielką Noc stoją na straży Grobu Chrystusa i trzymają wartę. Po dwóch szeregowych (może nawet i podoficerów) stoi po 20-30 minut na „baczność” i strzeże Grobu przed Złym. To bardzo trudne zadanie. Proszę dla sprawdzenia stanąć w takiej postawie i nie ruszać się 5 minut. Zrozumiecie Czytelnicy, że nie sposób to znieść. A co dopiero pół godziny!
          Dawniej, gdy w Łukcie był może jeden telewizor, no, może dwa, strażacy też pilnowali Grobu. Wśród nich byli moi sąsiedzi, wujkowie, starsi bracia stryjeczni i cioteczni. Wszyscy oni byli kochani, bo nam gówniarzom też czasem dali POSTAĆ. Szczególnie wtedy, gdy w remizie na dobre odchodziła gra w baśkę i pokera, a w ciasnej sali, od papierosów, w powietrzu można było powiesić siekierę. Do tego dochodziły opary i smród alkoholu. Do dziś nie mogę pojąć, jak zmieniano wartowników? Kto tak naprawdę pilnował Grobu. Do północy na pewno my, gówniarze, ale kto potem? Jako nastolatek kręciłem się miedzy stołami         rozhazardowanych poskramiaczy ognia. Pamiętam ich mętne oczy i zaciętość na twarzy. Liczyła się każda wygrana (a jeszcze bardziej przegrana) złotówka.
          W karcianej zawziętości nikt nie słuchał szefa, nie było chętnych do zmiany straży. Zatem sięgano po „rezerwę”, czyli po nas, młokosów. Ubierano nas w strażackie mundury, na głowy nakładano przyduże hełmy, a toporki dyndały nam do samej ziemi. Podnieconych i nieco wystraszonych prowadzono do kościoła i stawiano na „baczność” przy Grobie. Pamiętam, że niektórzy mdleli po kilkunastu minutach. Inni siadali w ławce, gdy było im słabo. Byli wśród nas i tacy, którzy potrafili wystać kwadrans a nawet dłużej. Tym też było ciężko, bo oprócz normalnej męczarni, rozśmieszani byli przez kolegów i koleżanki. Każde spojrzenie na kościół groziło paroksyzmem śmiechu. Dziewczyny puszczały oko, chłopacy robili durnowate miny (jak u Gombrowicza). Bywało, że „strażak” nie wytrzymał i zachichotał na cały kościół, to wtedy nie wiadomo skąd pojawiał się proboszcz Molitoris i trzymając w rękach pasek robił porządek…            
          „(Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powyrzucał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: „Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu Ojca mego targowiska”. (…)” Ewangelia wg św. Jana.
          Bywało, że ksiądz wygonił młodzież z Domu Bożego. Miał też pretensje do najważniejszych strażaków, że dzieci stawiają przy grobie Chrystusa. Ogniomistrz jeden i drugi bił się w piersi, przepraszał. Molitoris przebaczał, a za rok wszystko było po staremu.
          Dziś, gdy bywam na mszy rezurekcyjnej przyznam, że z podziwem patrzę na dużą grupę łukciańskich strażaków (są w niej też ochotnicy z pobliskich wsi). W duchu gratuluję im konsekwencji. Niewątpliwie należy podkreślić to duże przywiązanie do tradycji. Mierzi mnie zawsze tylko w epilogu mszy, gdy proboszcz dziękuje strażakom i… organistemu. Lata płyną, a tu bez zmian. Może w tym roku będzie poprawnie.
          To tyle o strażakach z OSP Łukta.
          I jeszcze kilka zdań o beznadziejnych, nie tylko z powodu zimy, lokalnych drogach w mojej rodzinnej wsi. Ostatnio, gdy wjechałem samochodem do centrum, o mały włos nie straciłem podwozia. Dziura na dziurze! Fatalna wizytówka gminy! Myślę sobie, że może naczelna władza przeczyta tę refleksję i chociaż w święta zarumieni się ze wstydu. Wiem, wiem, te drogi nie są w gestii gminy. A co to mnie obchodzi. Wjeżdżam do Łukty, zatem drogi są Łukty, nie Ostródy, czy  Olsztyna. W innych gminach jakoś radzą sobie z dziurami!         
          I ostatni wątek na święta.
          Powstaje dom kultury. Miejmy nadzieję, że rozwój szeroko pojętej wiejskiej kultury nie zakończy się w mojej wsi w dniu inauguracji.
          Niestety, obawiam się, że przy obecnym potencjale intelektualnym i predyspozycjach osób odpowiedzialnych za tę materię w mojej rodzinnej gminie, na nic dobrego się nie zanosi.  

Stanisław Raginiak

© Tekst jest chroniony prawem autorskim.
Zabrania się kopiowania i wykorzystywania w całości lub we fragmentach bez zgody autora.

© Ilustacje: Grzegorz Malinowski



komentarze (4) gres: Z roku na rok giną nasze barwne tradycje. Być może przez to, że telewizja nas ogłupia i rozleniwia. Dzisiaj ważniejszym wydaje się złożenie życzeń na facebooku niż beztroskie oblewanie się wodą w Śmigus-dyngus, czy zabawa stukania się pisankami.
W większości obrzędy wielkanocne można poznać już tylko z opowieści.

Ktoś może mi powiedzieć: "takie czasy". Ale czy za te czasy nie odpowiadamy my sami?

Przyznaję się, że i ja w tym roku zaniedbałem trochę tradycję. Martwi mnie, że właściwie nikt tego nawet nie dostrzegł...

Cieszę się natomiast, że kolejny rok z rzędu udała mi się moja mała, przedświąteczna wyprawa po bazie nad rzekę.
dodaj komentarz autor:gres

30 Marca 2012, godz: 10:28

XIII Powiatowa Wystawa Rękodzieła Ludowego


fot. lukta.wm.pl

XIII Powiatowa Wystawa Rękodzieła Ludowego organizowana przez Urząd Gminy Łukta i Starostwo Powiatowe w Ostródzie.

Jak co roku w sali rehabilitacyjno-sportowej w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Łukcie wyeksponowana będzie Wystawia Rękodzieła Ludowego. Jak można przeczytać na ogłoszeniu: "Głównym celem Wystawy jest prezentacja zanikającej już, obrzędowej twórczości ludowej i rękodzieła ludowego, oraz zachęcenie dzieci, młodzieży i dorosłych do kultywowania tradycji ludowych i rękodzielniczych. Mamy nadzieję, że inicjatywa nasza przyczyni się również do popularyzacji twórczości ludowej i zintegruje jej zwolenników w powiecie."

Termin dostarczania prac przez naszych lokalnych artystów mija 30 marca 2012 roku o godz. 1600. Natomiast wystawę zwiedzać będzie można w dniach od 2 do 13 kwietnia 2012 roku. Ostatniego dnia, zakończenie wystawy uwieńczy uroczystość, podczas której wystawcom wręczone zostaną nagrody.


komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:gres

                                      
                                      
                             

 


copyright © lukta-city.pl
autor: Grzegorz Malinowski