login:

hasło:

zaloguj   |   rejestracja


Dostępna jest retransmisja z XXXV Sesji Rady Gminy Łukta z 28 kwietnia link

15 Lutego 2012, godz: 11:39

Konkurs 5!


To już koniec tej serii konkursów historycznych. Zwycięzcy ogłoszeni, nagrody rozdane (lub są w trakcie dostarczania). Dla tych, którzy nie zdążyli wziąć udziału w konkursach lub za nimi nie przepadają, a bardzo chcą zdobyć książkę "Łukta 1945-1970" informuję: książki można nabyć u Katarzyny Miszczuk przy ul. Ostródzkiej 10.

 

Weź udział w konkursie! Do wygrania książka Mariana Jaworskiego "Łukta 1945-1970". Żeby ją zdobyć wystarczy prawidłowo odpowiedzieć na pytanie konkursowe związane ze zdjęciem poniżej:

Pytanie brzmi:
"Jaka instytucja mieściła się w budynku przedstawionym
na zdjęciu
 ?"

Konkurs zakończony.

Zwycięzca: Jolanta Szyłejko
Gratulujemy.

prawidłowa odpowiedź: przedszkole.

Odpowiedź proszę wysyłać e-mailowo na adres lukta-city@wp.pl. W tytułe wiadomości należy umieścić "Konkurs 4". Uwaga, nagrodę otrzyma osoba, która jako pierwsza nadeśle prawidłową odpowiedź! To już ostatni konkurs w tej serii. Dlatego nie zwlekaj! Zwycięzcę ogłosimy w treści tej wiadomości! W treści podaj swój pseudonim z Łukta-City lub imię i nazwisko, które potrzebne są do ogłoszenia zwycięzcy.

Zwycięzca uzyska instrukcje e-mailowo, jak odebrać nagrodę.
Konkurs realizowany dzięki Marianowi Jaworskiemu


komentarze (2) autor: pozostało jeszcze allegro dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

13 Lutego 2012, godz: 13:14

Konkurs 4!


Weź udział w konkursie! Do wygrania książka Mariana Jaworskiego "Łukta 1945-1970". Żeby ją zdobyć wystarczy prawidłowo odpowiedzieć na pytanie konkursowe związane ze zdjęciem poniżej:

Pytanie brzmi:
"Gdzie wykonano zamieszczone zdjęcie?"

Konkurs zakończony.

Zwycięzca: Robert D
Gratulujemy.

prawidłowa odpowiedź: Zdjęcie wykonano na schodach parafii ewangielicko-metodystycznej w Łukcie (ulica ostródzka).

Odpowiedź proszę wysyłać e-mailowo na adres lukta-city@wp.pl. W tytułe wiadomości należy umieścić "Konkurs 4". Uwaga, nagrodę otrzyma osoba, która jako pierwsza nadeśle prawidłową odpowiedź! Dlatego nie zwlekaj! Zwycięzcę ogłosimy w treści tej wiadomości! W treści podaj swój pseudonim z Łukta-City lub imię i nazwisko, które potrzebne są do ogłoszenia zwycięzcy.

Zwycięzca uzyska instrukcje e-mailowo, jak odebrać nagrodę.
Konkurs realizowany dzięki Marianowi Jaworskiemu


komentarze (2) autor: Z lewej strony zdjęcia ks. sup. Eugeniusz Mroczyński/zmarł w czerwcu 2009 w Ostródzie/ Po nim w 1972 roku parafię objął chyba Marian Sontowski dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

12 Lutego 2012, godz: 17:14

Pokażmy mieszkańcom Naszej gminy "jak to kiedyś było".


Jeśli masz w posiadaniu stare zdjęcia z Łukty (i okolic), przedstawiające znane miejsca, upamiętniające ważne wydarzenia lub nawet zdjęcia klasowe, prześlij je nam na e-maila lukta-city@wp.pl (w postaci skanów). Jeśli nie masz w posiadaniu skanera, sfotografuj zdjęcia cyfrowym aparatem fotograficznym (im lepsza jakość tym lepiej).

O ile to możliwe, zdjęcia powinny posiadać opis (w razie wątpliwości co przedstawiają - choć nie jest to konieczne). Zdjęcia umieszczone na naszej stronie będą podpisane tj. z czyjego albumu pochodzą lub kto je nadesłał. Właściciel fotografii może oczywiście zachować anonimowość jeśli sobie tego zażyczy.


Istnieje również możliwość spotkania się z jednym z naszych moderatorów w celu przekazania zdjęcia. Ze swojej strony zapewniamy szybkie skanowanie i zwrócenie zdjęć w nienaruszonym stanie właścicielowi.
kontakt: lukta-city@wp.pl

Przeszukaj swoje stare archiwa i przyłącz się do powstania największej galerii zdjęć dawnej Łukty. Pokażmy młodym mieszkońcom Naszej gminy i przypomnijmy starszym "jak to kiedyś było".


komentarze (1) autor: Ocalmy naszą przeszłość od zapomnienia, szczególnie w momencie kiedy jeszcze żyją mieszkańcy pamiętający co zdjęcia przedstawiają. Dajcie szansę, żeby również inni cieszyli się Waszą przeszłością. Marzy mi się wydanie albumu z tego typu zdjęciami. Niektóre gminy współfinansują tego typu projekty ze środków Unii Europejskiej w ramach Osi 4 Leader Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007 - 2013, działanie 413 "Wdrażanie lokalnych Strategii rozwoju" dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

11 Lutego 2012, godz: 16:17

Konkurs 3!


Weź udział w konkursie! Do wygrania książka Mariana Jaworskiego "Łukta 1945-1970". Żeby ją zdobyć wystarczy prawidłowo odpowiedzieć na pytanie konkursowe związane ze zdjęciami poniżej:

Pytanie brzmi:
"Jaka instytucja mieściła się w budynku przedstawionym
na zdjęciu po 1945 roku
?"

Konkurs zakończony.

prawidłowa odpowiedź: W budynku mieściła się część Szkoły Podstawowej w Łukcie w tym:
biblioteka, pracownia techniczna, oraz klasy.

Odpowiedź proszę wysyłać e-mailowo na adres lukta-city@wp.pl. W tytułe wiadomości należy umieścić "Konkurs 3". Uwaga, nagrodę otrzyma osoba, która jako pierwsza nadeśle prawidłową odpowiedź! Dlatego nie zwlekaj! Zwycięzcę ogłosimy w treści tej wiadomości! 

Zwycięzca uzyska instrukcje e-mailowo, jak odebrać nagrodę.
Konkurs realizowany dzięki Marianowi Jaworskiemu


komentarze (5) autor: Budynek przed modernizacją miał inny wygląd co jest pokazane w książce będącej nagrodą. Należy dodać, że miał również oddzielne wejście od strony rzeki, do salki w której odbywały się lekcje religii. W budynku była też kuchnia w której podgrzewano dzieciom mleko. Była tez piwnica wykorzystywana do przechowywania okopowych przez Pana Wacława Kur. dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

9 Lutego 2012, godz: 13:09

Gdy myślę... Łukta (13) - Zdjęcie


Gdy myślę… Łukta
Zdjęcie

         
          Mrozy, które ostatnio nam dokuczają, źle wpływają na samopoczucie człowieka. Ja, który przecież podjąłem się pisania Refleksji na portalu Grzegorza, też źle je znoszę. Nie mobilizowały mnie do wymyślenia kolejnego odcinka. Czytając niełatwą książkę F. Collins`a Język Boga czasami byłem zły na siebie, że Grzegorz czeka (i pewnie nikt inny), a ja zasypuję gruszki w popiele. Jakoś (przez to lodowate zimno) nie miałem ciekawego tematu. Hm, a może tematy były, tylko nie mogłem dokonać wyboru.
          Dziś, środa 8 lutego. Dzień osobniczy. Temat znalazł się sam. A właściwie nie sam, tylko podpowiedział mi go (właśnie)… Grzegorz. Po południu otrzymałem od niego zdjęcie z… 1957 roku! Zdjęcie pierwszej klasy, do której uczęszczałem! Nie będę pisać, ile lat minęło. Zresztą, łatwo policzyć… (Niedługo pewnie przyjdzie mi się żegnać z tym światem…). Żartuję. Wdzięczny jestem G. Malinowskiemu. Nie wiem, kto wykonał fotografię. Jeśli jednak jest autor, to bardzo, bardzo mu dziękuję. To dla mnie wielka pamiątka.
          Moja klasa… Patrzę na zdjęcie i nie wszystkich poznaję, nie wszystkich sobie przypominam. Z przyczyn jakby oczywistych najszybciej rozpoznałem chłopaków: Edka Jaworskiego, Zdziśka Balcera, któregoś z Gosików (ale którego?), Zygmunta Kowalewskiego, Ryśka Nowickiego i… nie pamiętam kto jeszcze chodził do klasy, do budynku którego już nie ma (na jego miejsce stawiany jest dom kultury). Dziewczyny… na pewno Janina Szostak, Alina Kawczyńska, Irena Nitsche, Irena Aleksandrowicz, Brygida Popowska, była też Teresa Łojewska. Tyle ich pamiętam… Kiepska pamięć. Jednak, chyba każdy się ze mną zgodzi, w pierwszej klasie głównie spędza się czas z kolegami.
          O Edku Jaworskim już pisałem na tych łamach. Był moim najlepszym kolegą przez podstawówkę i później, aż do dnia samobójstwa w wieku osiemnastu lat. Zdziśka Balcera lubiłem. Spotykam go jeszcze i dziś, gdy drogą (ale nie asfaltową) wędruję z Łukty do Molzy. Czasami jedzie ciągnikiem, innym razem jest woźnicą. Bywa, że zamienimy kilka słów. Kiedyś mu powiedziałem, że jak wygram w totolotka to kupię ich stary dom pod lasem. Wymarzone miejsce dla mnie. Mrzonka się oddala, bo jakoś nie mogę skreślić „szóstki”. Który to z Gosików? – pojęcia nie mam. Było kilku braci. Ja najczęściej rozmawiałem z tym, który naprawiał telewizory i radia, chyba Edek…? Ale głowy nie dam, że chodziłem z nim do pierwszej klasy. Zygmunt Kowalewski, wtedy syn prezesa geesu, jakoś nie za bardzo zapisał się w mojej pamięci. Może dlatego, że świętej pamięci nauczyciel, matematyk Paul Podralski zmuszał nas do rywalizacji z jego przedmiotu. Raz wygrywał Zygmunt, raz ja. To pewnie przez to, nigdy nie zakwitła we mnie sympatia do tego kolegi. Rysiek Nowicki… o, tu jest sporo do napisania. Z podstawówki pamiętam go mało, ale nasze drogi zeszły się później. Byliśmy przez kilka lat naprawdę dobrymi kolegami. Ceniłem poczucie humoru Ryszarda, miał oryginalne pomysły (na przykład unicestwianie kijem żab nad Budką). Polowaliśmy też wieczorami na bezpańskie psy. Z wypchanymi kamieniami kieszeniami przechadzaliśmy się po wsi i jak któryś kundel przebiegł obok… to zaraz był kulawy. Ryszarda spotkałem w Ostródzie po prawie trzydziestu latach. Coś tam mieliśmy sobie do powiedzenia. Ale niewiele.
          Gdy dziś jestem w Łukcie, niestety nie spotykam nikogo z mojej klasy. Czas rozprowadził nas na wszystkie strony świata. Prawidłowość. Wspominając nie płaczę za moją pierwszą klasą. Głównie dlatego, że niewiele mnie z nią dziś wiąże. (Oprócz dziś otrzymanej fotografii.) Z innymi, drugą, trzecią, czwartą, itd. tyle samo.
Myśląc o podstawówce przypominam sobie moje częste konflikty z nauczycielami, szczególnie z jedną panią, ale ona już nie żyje. A o nieobecnych mówi się tylko dobrze.
W  ogóle, na tyle, na ile pamiętam, niewiele było chłopaków-oryginałów w mojej wsi. Może dlatego, że ustrój socjalistyczny (komunistyczna szkoła) trzymał wszystkich krótko. Milicjanci, kiedy już miałem naście lat, ganiali nas za długie włosy… Był taki jeden mundurowy, urodzony sadysta, nazywał się Garbacz. Pamiętam, jak bez specjalnego powodu okładał pałką podpitego gospodarza lub młodzieńca, który źle na niego spojrzał. O, nigdy więcej dyktatury! Cieszcie się młodzi ludzie, że dziś macie wolność! Myśmy jej nie mieli. Taki nieuk-milicjant (a było ich w Łukcie wielu) praktycznie rządził wsią, jak jakiś walnięty szeryf z Dage City. Wiele było kawałów o tych nieukach, jeden napiszę.
          Dwóch milicjantów pojechało do wypadku. Samochód rozjechał rowerzystę. Jeden gliniarz mówi do drugiego: – Wyciągaj notatnik i pisz… rower pod samochodem… jedna ręka oderwana… druga wisi… głowa koło krawężnika…
          – Ty… jak się pisze… krawężnik?
          Tamten, kopnąwszy głowę, dodaje: – Napisz… w rowie…
          Oj, mieliśmy kretynów.
          Z klasy pierwszej przeszedłem do socjalistycznych organów ścigania. Widać służby bardziej utkwiły mi głowie. A wracając jeszcze do podstawówki dodam, że gdy byłem chyba w piątej klasie do Łukty przyszła nowa nauczycielka. Była taka piękna, że zakochałem się w niej od… pierwszej lekcji. Naturalnie, o tej wielkiej miłości ona nigdy się nie dowiedziała. O, nie policzyłbym nocy, w których mi się śniła... Łudziłem się (przy moim wtedy skromnym potencjale intelektualnym), że jak podrosnę to się jej oświadczę. Zapomniałem o jednym, że jej też przybywało lat. Akurat skończyłem osiemnaście lat, powoli (w myślach) wybierałem dla niej kwiaty z ogrodu, gdy do wsi sprowadził się lekarz weterynarii, i ani się spostrzegłem, a nauczycielka została jego żoną. W akcie zemsty chciałem podpalić kościół, by nie dopuścić do małżeństwa. Jednak bałem się… Nie tyle może kary bożej, co więzienia… Od starszych kolegów w Łukcie, którzy już siedzieli w pierdlu, słyszałem rzeczy tak straszne, że wyrzuciłem zapałki do przecinającej wieś rzeki...
          I to było najsmutniejsze (niespełniona miłość) moje doświadczenie z rodzinnej wsi. Nie tylko z okresu dzieciństwa, ale i młodości.
          Fotografia przesłana przez Grzegorza przywołała w pamięci dawne obrazy.
          Normalne.
          Nienormalne w tym wszystkim jest jednak to, że to już tyle lat minęło.
          Miał rację Goethe mówiąc, że życie to chwila.
          Dlatego warto szanować każdy dzień. I – jak mówią Niemcy – „Powinniśmy żyć tak, aby każdego dnia było w nim choć trochę niedzieli.”  

                 

Stanisław Raginiak

© Tekst jest chroniony prawem autorskim.
Zabrania się kopiowania i wykorzystywania w całości lub we fragmentach bez zgody autora.

© Ilustacje: Grzegorz Malinowski




komentarze (6) autor: O milicjancie Garbaczu, który po odejściu ze służby pracował jako magazynier w GS Biesal pisze w książce "Mówią domy Biesala" Wojciech Weyman dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

8 Lutego 2012, godz: 14:07

Konkurs 2!


Weź udział w konkursie! Do wygrania książka Mariana Jaworskiego "Łukta 1945-1970". Żeby ją zdobyć wystarczy prawidłowo odpowiedzieć na pytanie konkursowe związane ze zdjęciem poniżej:

Kliknij na zdjęcie by je powiększyć

Pytanie brzmi:
"Jaki rocznik jest przedstawiony na zdjęciu klasowym?"

Podpowiedź:
W odgadnięciu rocznika powinna pomóc wam osoba w białej marynarce (na zdjęciu), dzisiejszy autor wielu wierszy.

Konkurs zakończony.

Zwycięzcą jest użytkownik
Gratulujemy.

prawidłowa odpowiedź: rocznik 1952.

Odpowiedź proszę wysyłać e-mailowo na adres lukta-city@wp.pl. W tytułe wiadomości należy umieścić "Konkurs 2". Uwaga, nagrodę otrzyma osoba, która jako pierwsza nadeśle prawidłową odpowiedź! Dlatego nie zwlekaj! Zwycięzcę ogłosimy w treści tej wiadomości! 

Zwycięzca uzyska instrukcje e-mailowo, jak odebrać nagrodę.
Konkurs realizowany dzięki Marianowi Jaworskiemu


komentarze (5) autor: Po cichu liczyłem, że tego typu zdjęcie może wywołać powyższą refleksje nad upływającym czasem. W ubiegłym roku jedna z uczestniczek zjazdu absolwentów powiedziała "coraz częściej oglądam się za siebie i zaczynam wspominać". Może szkoła w Łukcie zorganizuje latem zjazd absolwentów, uwzględniając szkołę w Mostkowie i nie istniejące szkoły w Molzie, Ramotach. W przedstawionym na zdjęciu roku szkolnym 1959/1960 nauczycielami byli: Dudek Teresa, Kwiatkowska Barbara, Podralski Paweł, Kwiatkowski Zdzisław, który zastąpił Feliksa Pyrzanowskiego. Kierownikiem liczącej 170 uczniów szkoły był Mieczysław Lewandowski dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

6 Lutego 2012, godz: 18:22

Konkurs!


Weź udział w konkursie! Do wygrania książka Mariana Jaworskiego "Łukta 1945-1970". Żeby ją zdobyć wystarczy prawidłowo odpowiedzieć na pytanie konkursowe związane ze zdjęciem poniżej:

Pytanie brzmi:
"Podaj nazwę wsi, w której znajduje się ten budynek
i jaka instytucja miała w nim siedzibę."

Konkurs zakończony.

Zwycięzcą jest użytkownik
Gratulujemy.

W przypadku nie otrzymania od nas listu e-mail, zwycięzca proszony jest o kontakt na adres redakcyjny lukta-city@wp.pl

Odpowiedź proszę wysyłać na adres lukta-city@wp.pl. W tytułe wiadomości należy umieścić "Konkurs". Uwaga, nagrodę otrzyma osoba, która jako pierwsza nadeśle prawidłową odpowiedź! Dlatego nie zwlekaj! Zwycięzcę ogłosimy w treści tej wiadomości! 

Zwycięzca uzyska instrukcje e-mailowo, jak odebrać nagrodę.
Konkurs realizowany dzięki Marianowi Jaworskiemu


komentarze (4) autor: Gratulacje dla zwycięzcy i podziękowania dla Pana Tadeusza Smyk za udostępnienie zdjęcia.Prezentowane zdjęcie pochodzi ze zbioru Pana Tadeusza Smyk, którego babcia Pani Monika Kowalkowska była nauczycielką w Szkole Podstawowej w Molzie. dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

27 Stycznia 2012, godz: 13:21

Co podobało Ci się najbardziej [...]? - wyniki sondy


 

Dołączając do podsumowań tegorocznej akcji WOŚP w Łukcie, przeprowadziliśmy małe badanie - sondę - odnośnie odbioru poszczególnych punktów programu przez naszych użytkowników.

O co dokładnie pytaliśmy: "Co podobało Ci się najbardziej na XX finale WOŚP-u?"
Oto warianty odpowiedzi wraz z procentowymi wynikami:

Dyskoteka w szkole - 13%
Kino dla dzieci - 1.4%
Bal dla dzieci - 2.9%
Atrakcje "Bartbo" - 56.5%
niedzielny finał - 26.1%

Według naszych internautów atrakcje "Bartbo" były najciekawszym wydarzeniem tegorocznej akcji. Na drugim miejscu uplasował się niedzielny finał, który jak zwykle przyciągnął i zgromadził największą liczbę darczyńców.


komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

19 Stycznia 2012, godz: 12:39

Informacje z WOŚP-u


 

KWOTA UZBIERANA na WOŚP:
w Gminie Łukta ogółem - 7664,10 zł

W Łukcie zostało zebranych - 6034,90
w 6 wsiach-świetlicach: Ramoty, Pelnik, Ględy, Zajączkowo, Worliny i Florczaki zostało zebranych - 1629,20 zł

 

 

 Wolontariusze WOŚP 2012:

1.    Michał Krupa
2.    Monika Stępień
3.    Paulina Malinowska
4.    Łukasz Ignatowicz
5.    Szymon Ignatowicz
6.    Mateusz Owsianka
7.    Alicja Mossakowska
8.    Izabella Czaplejewicz
9.    Małgosia Tońska
10.  Oskar Bigus
11.  Patryk Lewandowski
12.  Artur Sujkowski
13.  Dominika Borowska
14.  Mateusz Gęsina
15.  Marek Zimoń
16.  Kinga Szulc
17.  Patrycja Grodkowska
18.  Patryk Budziński
19.  Bartek Krupa
20.  Wojtek Walczak
21.  Przemysław Wołoszczuk
22.  Dominika Wojciechowska
23.  Sabina Tońska
24.  Kamila Wiśniewska
25.  Sławek Sokołowski
26.  Dominika Zychalak
27.  Zuzanna Żurawska
28.  Milena Drozdowska
29.  Klaudia Reginiak
30.  Justyna Grabowska
31.  Zuzanna Retka
32.  Paulina Edamska
33.  Martyna Matusiak
34.  Daria Nowicka
35.  Artur Baranowski



Sponsorzy:

1.    Urząd Gminy Łukta
2.    Bartosz Bogucki – Firma BARTBO
3.    Hotel „MASURIA” – Dyr. Paweł Nykiel
4.    Wioska Tematyczna Lipowe Skrzaty
5.    Kamila Gontarz
6.    Barbara Kamieniecka
7.    Sklep Z art. Budowlanymi Anna i Piotr Brdak
8.    Ewelina Bronikowska
9.    Anna Szymańska
10.  Justyna Raginiak
11.  Wioletta Więch
12.  Ewa Leończak
13.  Anna Lewandowska
14.  Maria Malinowska
15.  Monika Pieniek
16.  Teresa Rakowska
17.  Janusz Podlewski
18.  Maria Szczotka
19.  Marek Matusiak
20.  Przedsiębiorstwo ROPASAMA – Państwo Malinowscy i Langowscy
21.  Sklepy – AJJ, KUBUŚ, P.Bożeny Kur, Sklep Mięsny P.J. Licznerskiej

 


Ciasta na kiermasz w czwartek upiekły:

1.  Iwona Matusiak
2.  Teresa Chądzyńska
3.  Marzena Witkowska
4.  Ewa Czaplejewicz
5.  Lidia Budzińska
6.  Alicja Mossakowska
7.  Małgorzata Miklaszewska
8.  Joanna  Sulley
9.  Elżbieta Zimoń

 

Ciasta na kiermasz w sobotę upiekły:

1.  Patrycja Grodkowska
2.  Anna Owsianka
3.  Teresa Bigus
4.  Dominika Malinowska
5.  Edyta Wojciechowska
6.  Maria Ignatowicz
7.  Anna Krupa
8.  Agnieszka Gorząch

 

Ciasta na kiermasz w niedzielę upiekły:

1.  Bożena Czaplińska
2.  Barbara Tokarczyk
3.  Helena Stępień
4.  Marzena Witkowska
5.  Alina Pęk
6.  Maria Biedulska
7.  Agnieszka Gorząch
8.  Aleksandra Zimoń
9.  Dominika Borowska
10.  Anna Walczak
11.  Krystyna Sujkowska
12.  Dorota Lewandowska
13.  Małgorzata Polucha

 

Osoby, które w znaczny sposób przyczyniły się do zorganizowania
akcji  WOŚP w Łukcie:

1.    Dyrektor Szkoły w Łukcie –Bogdan Purzycki
2.    Kierownik admin.-gospod. w szkole w Łukcie- Krzysztof Krupa
3.    Pracownicy szkoły w Łukcie
4.    Urszula Mironowicz
5.    Michał Kur
6.    Tomek Pyrzanowski
7.    Przemek Wierzba
8.    Magda Palińska
9.    Maria Ignatowicz
10.  Elżbieta Piotrak
11.  Luiza Zychalak
12.  Marzena Witkowska
13.  Grażyna Winnicka
14.  Krzysztof Marcinowski
15.  Agatka Marcinowska
16.  Tomek Kuchta
17.  Marcin Soroko
18.  Świetlicowe z Ramot, Worlin, Ględ, Florczak, Zajączkowa, Pelnika
19.  Strażacy
20.  Pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej

Z ramienia Urzędu Gminy akcję koordynowała i prowadziła
Ewa Czaplejewicz



komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:malina edycja:malina

18 Stycznia 2012, godz: 21:18

Gdy myślę... Łukta (12) - O duchu na drodze i w Molzie


Gdy myślę… Łukta
O duchu na drodze i w Molzie

 
          Zanim w kolejnym odcinku powrócę do spraw przyziemnych, do łukciańsko-gminnej rzeczywistości i wytknę co nieco niektórym urzędnikom i nie-urzędnikom, dziś będzie o… duchach. 
          Już nieraz w swoich refleksjach wracałem do mojego najlepszego kolegi Edka Jaworskiego. Przez niemal osiemnaście lat razem sporo przeżyliśmy, od strzelania z procy i łuków, po pierwsze randki z dziewczynami. Kilka lat też graliśmy w zespole. Edek powiesił się. Wierzyć się nie chce, że od tamtego dnia minęło już ponad czterdzieści lat…
Pamiętam, że któregoś dnia, gdy szliśmy nad Budkę (Korwik) zobaczyłem na dłoni kolegi wytatuowaną datę. Trochę mnie zaciekawiło, dlaczego to zrobił? Milczał dość długo. Dopiero nad jeziorem wyznał, że musiał tak zrobić, gdyż kilka dni wcześniej idąc do ciotki mieszkającej w Worlinach spotkał na drodze brata Zygmunta. (Muszę wtrącić, że starszy brat Edka też popełnił samobójstwo). Duch Zygmunta powiedział do niego, żeby jak najszybciej odszedł z tego świata, bo tam, gdzie on jest teraz, żyje się o wiele lepiej… Zastanawiałem się, jak można żyć… po śmierci? Popatrzyłem na Edka z niedowierzaniem, trochę się przestraszyłem. Chyba mu rozum odebrało, pomyślałem. Zastanawiające jednak było to, że kolega opowiadając o tym, zdawał się być jakby nieobecny. Nie wierzyłem mu, ale jedno wiedziałem na pewno, że Zygmunt zmarł. Mimo młodego wieku sporo już nasłuchałem się od starszych o zmorach, wampirach, wilkołakach i oczywiście duchach. Coś musiało w tym być... Przecież bez powodu ludzie nie przekazywaliby sobie tych, mrożących krew w żyłach, historii. Po powrocie znad jeziora długo rozmyślałem o tym, co powiedział Edek. Dalej mu nie wierzyłem. Jednak, gdy nastała noc nie ośmieliłem się wyjść z domu. W ogóle, od tego dnia stałem się bojaźliwy.
          Druga historia związana jest z budynkiem w Molzie, gdzie kiedyś mieściła się szkoła, dziś jest tam Dom Pomocy Społecznej. Mój szwagier, a wcześniej dziadek wielokrotnie opowiadali mi o duchach straszącym w tym domu. Co też tam się nie wyrabiało nocami! Słychać było bieganie po klasach! Przesuwane były meble! Ktoś diabelsko chichotał na korytarzach i w piwnicy! W oknach można było ujrzeć bladą, koszmarną twarz! Szwagrowi raczej nie wierzyłem, bo niby skąd miałby mieć te doświadczenia? Ale co innego dziadek. On przez kilka lat palił w piecach szkolnych. Bywało, że w wielkie mrozy spędzał w budynku całą noc. Jednak duchy szalały tam nie tylko zimą, także w inne pory roku. Gdy los rzucił mnie do Molzy, raz i drugi nocą podkradałem się pod budynek i próbowałem usłyszeć jakieś diabelskie głosy. Nic z tego. W końcu zdobyłem się na szczerą rozmowę z dziadkiem i zapytałem go, jak to jest (było) z tym straszeniem.
          Nawet nie chce mi się o tym mówić, zaczął. Chyba nikt na świecie tyle razy się nie wystraszył, co ja w tej szkole. Diabły czy jakieś inne czorty przeważnie próbowały mnie nastraszyć, gdy rąbałem drwa w piwnicy. Stukały czymś twardym w ściany, ławki, a nawet w szyby. Ale ja nie takie rzeczy na wojnie widziałem i słyszałem. A pójdziesz ty strachu! –wołałem na cały budynek. Własny głos dodawał mi odwagi, ale nie raz nogi mi się trzęsły. Bo ze Złym żartów nie ma, zaatakuje nie wiadomo skąd i kiedy! Nieraz miałem takiego pietra, że chciałem uciec ze szkoły, ale nie mogłem tego zrobić, bo co by ludzie pomyśleli, że stary Jasiulewicz stchórzył! A co dzieciaki by o mnie pomyśleli, że taki stary a tchórz! No i z roboty by mnie na zbity łeb wywalili, bo kto by tam uwierzył, że coś stukało, biegało, wrzeszczało? Przecież nikt. Najgorzej to było w zimę, wtedy musiałem siedzieć długo w piwnicy, drewna narąbać, węgla ponosić do klas. Raz tak niosłem dwa wiadra naraz, papierosa miałem w buzi, gdy nagle czuję, że wiadra coś robią się ciężkie, jakby mi je ktoś ciągnął do dołu! O kurwa mać!, jak ja się wtedy przestraszyłem! Fajka wypadła mi z buzi, rzuciłem wiadra i w nogi do drzwi, żeby uciec ze szkoły, a one zamknięte, a przecież nie zamykałem! Oparłem się plecami o te drzwi i patrzę na korytarz, bo światło wcześniej zapaliłem i co widzę? Nic nie widzą! Nie ma nikogo. Ale wiadra przesuwają się w moją stronę i to coraz szybciej! To ja do piwnicy, tam się zaryglowałem i zacząłem się modlić, chyba pierwszy raz od pięćdziesięciu lat! Myliłem Ojcze nasz ze Zdrowaś Maryjo, ale chyba pomogło. Usiadłem na pieńku, zapaliłem papierosa, gdy nagle widzę te dwa wiadra przed sobą, a w nich jakieś dwie straszne gęby ociekające krwią! Chryste Panie!, wrzasnąłem i w kilka sekund dotarłem do swojego domu położonego jakieś dwieście metrów od tej przeklętej szkoły! Następnego dnia poszedłem do kierownika i mówię, co przeżyłem. Baran roześmiał się. Panie Jasiulewicz, co pan mi tu wciska! Jakie duchy?! Myślałem, że się rzucę na tego nauczyciela. Już miałem zamiar to zrobić, gdy ze ściany spadł portret Edwarda Gierka, sekretarza Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Kierownik odwrócił się, ze zdumienia przecierał oczy. A widzi pan, ja wtedy do niego, sekretarz spadł. Tyle lat tu wisiał, a dziś poleciał. Czy to pana nie dziwi?
          Szef placówki nie zwolnił dziadka z pracy. Obiecał, że zatrzyma dla siebie całą tę historię. A jak się powtórzą te strachy, ciągnął, to trzeba będzie poprosić księdza, by prześwięcił… poświęcił szkołę, zakończył kierownik.
          Do dziś nie wiem, ile jest prawdy, a ile konfabulacji w tym wszystkim.
Dziadek już dawno nie żyje. A od momentu, gdy szkołę w Molzie przekształcono na Dom Pomocy Społecznej o duchach jakoś nie słychać…                  

Stanisław Raginiak

© Tekst jest chroniony prawem autorskim.
Zabrania się kopiowania i wykorzystywania w całości lub we fragmentach bez zgody autora.

© Ilustacje: Grzegorz Malinowski




komentarze (3) elka73: Interesujące :-)))
Pozdrawiam Pana Stanisława...
Darz Bór
dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

10 Stycznia 2012, godz: 23:23

K-1 MUAY THAI



komentarze (2) gosiaq: dlaczego nieaktualny? nie ma przecież daty, zapisać się można w każdej chwili, a godzina 17:00 mówi tu o pierwszym treningu dzieci, pozniej jest dla starszych. Dla zainteresowanych, treningi odbywają się co wtorek i czwartek.
17:00-18:00 - dzieci
18:00-19:00 - młodzież i dorośli
dodaj komentarz autor:kasa edycja:kasa

3 Stycznia 2012, godz: 11:42

"Poszukuję domu dla wspaniałego psa..."


"Poszukuję domu dla wspaniałego psa, który od jakiegoś czasu błąkał się po Łukcie. Dzisiaj wzięłam go tymczasowo do domu, ale wiem, że ta sytuacja nie będzie mogła trwać długo. Pies jest bardzo łagodny, przyjazny, ani razu nie warknął ani nawet nie szczeknął i widać, że uwielbia dzieci. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, w domu jest cichy i spokojny. Ogromnie lgnie do człowieka, widać, że potrzebuje miłości, ciepłego domu. Oddam go w dobre ręce, wykluczone jest trzymanie go na łańcuchu.

Proszę o pilny kontakt.
505 182 154 Olga"


komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

3 Stycznia 2012, godz: 08:56

XX finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy!


Czwartek – 5.01.2012r.:
     900-1230 - kiermasz ciast w szkole
     900- 1400-  Kwestowanie  po zakładach pracy
Pokaz Filmów dla dzieci- Remiza w Łukcie
    1500-1630 - film  „SMERFY
    1645-1815 - film  „ALICJA W KRAINIE CZARÓW HD
Bilet wstępu 3 zł.(podwójny 5 zł.), Popcorn 2 zł.


Piątek – 6.01.2012 r. – Szkoła w Łukcie
    1500-1700 - Bal dla dzieci - mile widziane przebranie
    1715-2030 - Dyskoteka dla młodzieży i absolwentów

Sobota 7.01.2012 r. – Sala sportowa w Szkole w Łukcie
     1100-1700 – Dmuchańce do skakania, bungee run, basen z piłeczkami Firmy „BARTBO”, dla dzieci i młodzieży. Obowiązuje obuwie sportowe.
Bilet wstępu odpowiednio 3, 4 i 5 zł

     1700 - 1830 - Występy Artystyczne
          1. Tomasz Kuchta wokalista z Ostródy – muzyka reggae
          2. Jasełka na wesoło w wykonaniu dzieci ze szkoły podstawowej z Łukty
          3. Klaudia Raginiak – wokalistka z Pelnika
Bufet słodki podczas koncertów: ciasto, kawa, herbata

Niedziela 8.01.2012 r.
Remiza OSP Łukta
     1000 - 1330 - Kiermasz ciast - remiza OSP w Łukcie
     1000 - 1400 - Zbiórki i kwestowanie
     1800 - 2000 - Finał Orkiestrowy - Plac koło bloków (obok placu zabaw)
          - Pokaz tańca z ogniem grupy młodzieżowej z Mostkowa,
          - Licytacja przedmiotów,
          - Gorący bigos, kawa, herbata, grzane piwo, zimne ognie do kupienia,
          - Pokaz fajerwerków

Do nabycia u Wolontariuszy „Numerki- cegiełki ”–2 zł/szt., wśród których rozlosujemy
dwie nagrody:
- karnet dla dwóch osób na basen w Hotelu Masuria (
podczas ferii zimowych),
- talon na usługę fryzjerską

Organizatorzy i współorganizatorzy akcji: Gmina Łukta, młodzież, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Łukcie, Zespół Szkolno-Przedszkolny w Łukcie


komentarze (0) Brak dodaj komentarz autor:malina edycja:gosiaq

2 Stycznia 2012, godz: 13:32

Każdy pomysł jest do zrealizowania,


Wszystkich, którzy nie potrafią narzekać, którzy chcą w Łukcie zacząć tworzyć tradycję i inny rodzaj myślenia, którzy mają ochotę i zdolności do rozruszania nas Łukciaków starych i młodych, zapraszam na spotkanie inicjujące - może coś fajnego z tego wyniknie.

Każdy pomysł jest do zrealizowania. Są wśród nas nieznane dotąd indywidualności. Trochę chęci i może być ciekawie.

Prosimy o kontakt, potwierdzenie zainteresowania i chęci współuczestniczenia w nowym projekcie na adres redakcji (lukta-city@wp.pl) do dnia 08.01.2012 roku.

W przypadku zgłoszenia się co najmniej trzech pomysłodawców, spotkamy się do dnia
15 stycznia.
O szczegółach poinformujemy oddzielnym zaproszeniem,

Pozdrawiamy.

Pomysłodawca: Grzegorz Sekuła


komentarze (6) gres: Nie, sam nie wiem co to jest :D
Nie jestem autorem tego forum.
dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

31 Grudnia 2011, godz: 09:08

Klub Morsa PRZERĄBEL zaprasza na wspólną kąpiel w Nowy Rok


Klub Morsa PRZERĄBEL 31 grudnia o godz 13:00 pożegna stary rok kąpielą w jeziorze w Łukcie! Natomiast 1 stycznia 2012 członkowie klubu uczczą nadejscie nowego roku spektakularnym skokiem na bombę do lodowatej wody (również godz. 13:00)!

Gorąco zapraszamy i zachęcamy do przyłączenia się do wspólnej, orzeźwiającej kąpieli!


komentarze (3) outsider: dzisiaj po raz drugi ever byłem spotać się z morsami. gorąco polecam spotkania ze stałymi bywalcami, np jutro o godzinie 13.00 ;-P dodaj komentarz autor:gres edycja:gres

                                      
                                      
                       

 


copyright © lukta-city.pl
autor: Grzegorz Malinowski